Alergia niklowa, a biżuteria

Na alergię niklową cierpi ponad 15% mieszkańców krajów Unii Europejskiej. Grupą szczególnego ryzyka narażenia na kontakt z niklem są dziewczęta w wieku 16-17 lat. Szacuje się, że około 30% nastolatek w Polsce jest uczulonych na ten metal [1,2]. Główną przyczyną tego zjawiska jest noszenie taniej, nieposiadającej odpowiedniej certyfikacji biżuterii, którą można nabyć na ulicznych bazarach, stoiskach w centrach handlowych i przejściach podziemnych, czy drogeriach nienależących do sieci handlowych.

Badania dopuszczalnej zawartości niklu w kolczykach, które przeprowadzono w Londynie i Warszawie [3], a także w Sztokholmie [4] oraz w Kopenhadze [5] ujawniły bardzo niepokojące dane (tab. 1). Spośród 206 losowo zakupionych kolczyków w Warszawie i 205 w Londynie, odpowiednio 18,4% i 15,1% kolczyków wydzielało nikiel w stężeniu wywołującym alergię. Ponadto okazało się, że pozytywny test z DMG (test na wykrycie obecności niklu) dawały głównie kolczyki zakupione na ulicznych bazarach – 36,7% kolczyków zakupionych na straganach w Warszawie i 38,7% zakupionych w Londynie. Także sklepy, które nie należą do krajowych lub międzynarodowych sieci handlowych (drogerie, stoiska) sprzedają więcej niebezpiecznych kolczyków – 39,7% kolczyków zakupionych w tego typu sklepach w Warszawie i 20,5% w Londynie nie spełniało ograniczeń zawartości niklu. Podobne rezultaty uzyskano w badaniach przeprowadzonych w Kopenhadze – 14,7% wszystkich testowanych kolczyków zawierało większą zawartość niklu niż wartość dopuszczalna. Ponad połowę (57,1%) nabyto na bazarach, i prawie jedną trzecią (31%) w drogeriach i punktach niesieciowych. Najlepsze wyniki uzyskano w Sztokholmie, gdzie kolczyki niebezpieczne stanowiły tylko 3,7%, niemniej jednak największą ich ilość, tj. 25% zakupiono na targowiskach.

Tabela 1. Badania dopuszczalnej zawartości niklu (test DMG) w kolczykach oferowanych w sklepach sieciowych oraz innych punktach sprzedaży [3-5]

Alergia niklowa odnotowywana wśród dorosłych występuje najczęściej wśród określonych grup zawodowych, szczególnie wśród fryzjerów (27%) i pracowników służby zdrowia (24,9%), a także recepcjonistów i kasjerów, mających na co dzień kontakt z metalowymi przedmiotami zawierającymi nikiel, a problemy dermatologiczne dotyczą głównie skóry dłoni [6].

Według danych GUS (Główny Urząd Statystyczny) w Polsce w służbie zdrowia zatrudnionych jest ponad 400 000 osób [7]. Nadwrażliwość na nikiel w tej grupie zawodowej powstaje w wyniku styczności z igłami, szczypcami i innymi narzędziami medycznymi. Stwierdzono, że stały kontakt z wodą i środkami chemicznymi sprzyjają uwalnianiu tego pierwiastka, powodując szybsze jego wchłanianie przez zmacerowaną skórę. Dotyczy to głównie pielęgniarek, sprzątaczek, salowych. Istnieje również opinia że nikiel może znajdować się w płytkach paznokciowych osoby uczulonej, co prowadzi do ciągłego jego uwalniania [8].

[1] Garg et al., Br J Dermatol, 2013, 169, 854.

[2] Thyssen et al., Contact Dermatitis, 2011, 64, 121.

[3] Thyssen et al., JEADV, 2011, 25, 1021.

[4] Biesterbos et al., Contact Dermatitis, 2010, 63, 333.

[5] Thyssen et al., Sci Total Environ, 2009, 407, 5315.

[6] Thyssen, Contact Dermatitis, 2011, 65, 1.

[7] http://stat.gov.pl/.

[8] Kurpiewska, Liwkowicz, Rola środków ochrony skóry w profilaktyce dermatoz rąk pracowników służby zdrowia, CIOP-PIB, Warszawa 2009.